Depresja, shizofrenia anoreksja…

Administrator
31.10.2007 20:45:58
Lokalizacja: Turzno
Posty: 93 #22354
Widze, że Twoja "przygoda" zaczęła się bardzo dawno temu. W 1997 to ja jeszcze do szkoły nie chodziłem.lol

Twoja historia mówi, że Twój stan z czasem naprawde się pogarszał. Możliwe, że pierwsza diagnoza była błędna i nie była to lekka depresja i zostało żle leczone, dlatego choroba rozwijała się dalej. Naprawde się nie spotyka takiego pogorszenia stanu podczas jednego miesiąca.

Co ma oznaczać, że w marcu powiedziałaś dość, ale naszczęście się nie udało? Bo ja to odbieram tak, że była próba samobójcza.

Chciałbym zauważyć tutaj to, że nastąpił moment załamania i byłaś zrezygnowana. Mimo wszystko jednak nie poddałaś się i leczyłaś się dalej. Może powierzchowne myśli mówiły, że już z tego nie wyjdziesz, może nawet, że tego nie przeżyjesz(u mnie tak było), ale to nie wszystko. Człowiek ma jeszcze "myśli serca". Optymiści potrafią ich słuchać. Tobie serce mimo wszystko podpowiadało, że dasz rade po zmianie leku i dlatego znajdowałaś siły na podejmowanie kolejnych prób leczenia. Czasami myślimy(my chorzy) skąd w nas siła walki, ale już wiadomo, że z serca.
Człowiek chory czasami może myśleć, że jest zdrowy. To jest naturalny odruch, ponieważ mało kto przyznaje się do swojej choroby i to obojętnie czy innym czy sobie. Bardzo często nieświadomie boimy się do tego przyznać. Dopiero z czasem otwierają się nam oczy.

Mam dopiero 18 lat, ale ostatnie pół roku dało mi tyle doświadczeń, że naprawde wiem co pisze. Jak ktoś ma jakieś wątpliwości, lub pytanie prosze pisać posty.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt! · rss