Witam!
Zaskoczył mnie ten temat. Nie wiedziałem, że sytuacja Mileny wygląda, aż tak źle... Wierze że nie chce Ci się żyć, ale pamiętaj o tym, że w życiu są też pozytywne chwile... Nie możesz się podłamywać. Wiele osób takich jak Ty ma problemy w domu. Coś o tym wiem.
Mówisz, że rodzice mówili Ci, że jesteś do niczego, ale czy pytałaś się brata co o tym sądzi? Nie i może zrobiłaś błąd, bo naprawde wiele razy traktowałem Cię jak wzór do naśladowania.
Musisz pozytywnie patrzeć na życie. Wiem z własnego przypadku, że nie jest to może łatwe, ale nie możesz się poddać. Musisz dążyć do celu. Postaw sobie jakiś ambitny cel i dąż do niego.
Pozdrawiam
Zaskoczył mnie ten temat. Nie wiedziałem, że sytuacja Mileny wygląda, aż tak źle... Wierze że nie chce Ci się żyć, ale pamiętaj o tym, że w życiu są też pozytywne chwile... Nie możesz się podłamywać. Wiele osób takich jak Ty ma problemy w domu. Coś o tym wiem.
Mówisz, że rodzice mówili Ci, że jesteś do niczego, ale czy pytałaś się brata co o tym sądzi? Nie i może zrobiłaś błąd, bo naprawde wiele razy traktowałem Cię jak wzór do naśladowania.
Musisz pozytywnie patrzeć na życie. Wiem z własnego przypadku, że nie jest to może łatwe, ale nie możesz się poddać. Musisz dążyć do celu. Postaw sobie jakiś ambitny cel i dąż do niego.
Pozdrawiam